Blog > Komentarze do wpisu

2 do przodu

Dwa z moich noworocznych wyzwań podjęłam i zrealizowałam, po czym... wpadłam w jakiś marazm. Nie mam ochoty ani siły na nic. Mam nadzieję, że to tylko dołek związany z pogodą i że wkrótce się skończy. Męczący taki stan, w którym niewiele co robisz, więc niby wypoczywasz, ale i tak nadal czujesz się zmęczony. No może nie zmęczony, ale sflaczały, bez energii do życia. Daję sobie czas do końca tygodnia, a później sama sobie zaserwuję konkretnego kopa. W przenośni. W rzeczywistości nie jestem aż tak sprawna fizycznie ;)

Oby do przodu.

poniedziałek, 26 lutego 2018, maggi753
Tagi: wyzwania

Polecane wpisy

  • Nowy rok, nowa ja

    "Nowy rok, nowa ja"... Tu należałoby wstawić jakąś zapłakaną ze śmiechu buźkę. Jeśli średniowiecze kojarzy się z "memento mori", a renesans choćby z "ca

  • Co u mnie

    Lato się skończyło, hałas pozostał. Budowa trwa w najlepsze. Znaczy kilku robotników robi dużo hałasu. Obsuwę mają kilkumiesięczną, ale najwyraźniej się tym nie

  • 12 i pół na plusie

    Nie sądziłam, że tej jesieni przytrafi się jeszcze taki piękny dzień. A tu proszę: +12,5 stopnia Celsjusza, słońce, błękitne niebo z niewielką ilością rozwianyc

  • 2 lata. dziękuję!

    hej kochani! chciałam podzielić się z Wami naprawdę ważną dla mnie wiadomością - dwa lata temu poczyniłam na tym blogu swój pierwszy wpis! :) Zacznę nieco patet

  • Ciężko Ci sprostać wyzwaniom? To szukaj inspiracji

    Cześć, siema i czołem. Dziś wpis motywacyjny. Dla osób, które borykają się z realizacją swoich planów, celów. Dla ludzi o wielkim potencjale, ale jeszcze nie do