Blog > Komentarze do wpisu

Dzieje się

Oj, dzieje się ostatnio, dzieje. Leo dostał Oskara ;) :) Szczerze mówiąc nie wiem co to za film. Zapowiedź jest interesująca, ale czasem taka bywa nawet przed beznadziejnym filmem. Co prawda Leo ma dobre wyczucie scenariuszy i potrafi grać, ale zniechęcają mnie te statuetki dla Mad Maxa, który moim zdaniem jest kiepskim filmem. Jedynego Oskara, jakiego powinien ten film dostać to za efekty specjalne, bo w zasadzie cały film się z nich składa i się napracowali. Może jeszcze nastaną czasy, kiedy Akademia zacznie przyznawać nagrody naprawdę dobrym filmom, nie kierując się naciskami czy poprawnością polityczną.

Dzieje się też z Bolkiem. Społeczeństwo podzieliło się na 3 części: zdecydowanie stojących w obronie Wałęsy, zdecydowanie stojących przeciw niemu i mniej lub bardziej obojętnych, do których - nie ukrywam - też się zaliczam. Uważam, że jest to debata czysto historyczna i ma porównywalne znaczenie jak ta "za" czy "przeciw" Piłsudskiemu, choć ze względu na upływ czasu więcej osób się nią pasjonuje. W latach 30tych podobnie zróżnicowane emocje wzbudzał także marszałek, który nie był tak uwielbiany jak dziś. I zastrzeżenie: nie traktuję obu postaci podobnie, jako jednakowo zasłużonych, chodzi mi tylko o to, że obaj panowie byli/są różnie postrzegani i oceniani.

Emocje budzi także pogoda - i to raczej albo zdecydowanie negatywne. Przyzwyczailiśmy się już do ciepłej zimy. A tu na zakończenie lutego zaczęło padać i prószyć, zrobiło się zimniej, bardziej pochmurno i nieprzyjemnie. Jeszcze kilka dni temu obserwowałam pierwszą "mini-chmurę" komarów latających nad trawnikiem, który dziś przykrywa cienka, ale jednak, warstwa śniegu. Swoją drogą, ciekawe czy wymrozi te paskudztwa. W każdym bądź razie jest mokro, więc klimat sprzyjający ich rozmnażaniu.

W Alpach spadł śnieg; jest wręcz idealna pogoda na narty, tyle że daleko jak dla mnie na krótki wypad, a na długi nie mogę sobie pozwolić. Ponoć deszczowo - śniegowa pogoda ma dojść i do nas, jest więc szansa, że i u nas - przynajmniej w górach - poprószy. Do nas dużo bliżej i dużo taniej (przynajmniej płacąc o tej porze roku), więc jest szansa na wyjazd... Oczywiście jak się wyrobimy z projektem. Póki co mamy opracować zmniejszenie kosztów produkcji i dopóki się z tym nie uporamy, to jedyne czego możemy oczekiwać to siedzenia w pracy w weekendy, a nie urlopów je przedłużających. Ale jak już się ogarniemy, a mam nadzieję, że nie będzie to długo trwało, to natrzaskane nadgodziny trzeba będzie odebrać :) Miałabym też ochotę poleżeć sobie w jakimś basenie z cieplutką wodą termalną i odprężyć się trochę. Może uda się zorganizować jakiś wypad w połowie marca do takiego górskiego kurortu...

No więc, dzieje się ostatnio, dzieje.

poniedziałek, 29 lutego 2016, maggi753

Polecane wpisy

Komentarze
2016/02/29 14:23:01
Co to za dziwna firma, która oddaje wypracowane nadgodziny? :)

A w ramach odprężenia może być jeszcze sex.
-
2016/02/29 14:33:00
Jedyna w swoim rodzaju.
-
2016/03/01 08:23:34
To się jej trzymaj

a sex?
-
2016/03/01 12:28:00
Tak jak napisałeś: może być w ramach odprężenia.
I na tym zakończmy temat.
-
2016/03/01 14:17:08
Jesteś w tej kwestii drażliwa czy raczej nieśmiała?